17-letni Dominik zajął się ogniem. Ktoś polał go benzyną?! "Myśleli, że to woda". Chłopak nie żyje

17-letni Dominik wziął udział w imprezie urodzinowej zorganizowanej w miejscowości Ustrobna koło Krosna na Podkarpaciu. Młodzi ludzie rozpalili ognisko z okazji urodzin 15-letniej koleżanki. Nagle doszło do wstrząsającej tragedii. Ubranie 17-latka zajęło się płomieniami. Ze wstępnych i nieoficjalnych informacji wynika, że w panice próbowano go ugasić, myląc wodę z benzyną. Mimo wysiłków lekarzy chłopaka nie udało się uratować. Nastolatek zmarł w szpitalu.

Nogi osoby w ciemnych spodniach w wodzie. Na miniaturze płonące ognisko. O tragedii w Ustrobnej przeczytasz w Eska Rzeszów.
Autor: Tuğba Akdağ, Dibakar Roy / / pexels.com/ CC0 Rozpalili ognisko i spowodowali powódź. Wkrótce dosięgnie ich sprawiedliwość

Dramat podczas rozpalania ogniska. Nie żyje 17-latek z Ustrobnej

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 20 czerwca 2026 roku w miejscowości Ustrobna koło Krosna. Na prywatnej posesji odbywała się impreza urodzinowa 15-latki. W gronie świętujących znalazł się m.in. 17-letni Dominik, który spędzał czas przy rozpalonym ognisku. Okoliczności tej tragedii są wciąż badane przez służby. Wiadomo, że około godziny 21:00 chłopak doznał rozległych oparzeń całego ciała. Natychmiast przetransportowano go do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Niestety, w wyniku poniesionych obrażeń 1 lipca 2026 r. stwierdzono jego zgon.

Z nieoficjalnych ustaleń "Super Expressu" wynika, że do wypadku mogło dojść przez nieostrożność. Ubranie nastolatka miało się zapalić, gdy ten podszedł zbyt blisko paleniska. Jego znajomi, w przypływie paniki, chcieli ugasić płonącego 17-latka, ale przez przypadek mieli użyć do tego benzyny zamiast wody. Osoba pragnąca zachować anonimowość relacjonuje, że uczestnicy ogniska są zszokowani tym, co zaszło i że omyłkowo oblali kolegę substancją łatwopalną.

Dziennik "Fakt" podaje z kolei, że na imprezie obecnych było około dziesięciu nastolatków. Według relacji gazety pojemnik, po który sięgnęli w celu uratowania Dominika, stał w pobliskim garażu. Ktoś w nerwach i pośpiechu chwycił za niego, myśląc, że wewnątrz jest woda. Ciecz najprawdopodobniej tylko powiększyła ogień. Należy jednak zaznaczyć, że są to wciąż tylko hipotezy. Ze względu na trwające śledztwo prokuratura na obecnym etapie odmawia komentarza.

Sonda
Straciłeś ostatnio kogoś bliskiego?

- Wstępnie ustalono, że młody mężczyzna podczas próby rozpalania ogniska doznał rozległych oparzeń ciała. Został przetransportowany do specjalistycznego szpitala na Śląsku

Oparzenia okazały się śmiertelne. Szkoła opłakuje 17-letniego ucznia

Prokuratorskie śledztwo jest dopiero w fazie początkowej. Kluczem do wyjaśnienia sprawy będzie odtworzenie minuty po minucie całego zdarzenia na podstawie przesłuchań świadków obecnych na imprezie. Z dotychczasowych doniesień wynika, że dramat miał miejsce akurat w momencie, gdy dorośli wyszli z domu po zakupy. Policjanci nie potwierdzili jeszcze, czy 17-latek faktycznie został omyłkowo oblany paliwem przez znajomych, czy sam miał kontakt z niebezpieczną cieczą.

Ostatnie pożegnanie Dominika zaplanowano na 9 lipca 2026 roku. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godzinie 11:00 w kościele pw. św. Jana Kantego w Ustrobnej. Rodzina we wzruszających słowach żegna zmarłego, wspominając ukochanego syna, brata i wnuka.

Hołd tragicznie zmarłemu nastolatkowi oddała także jego szkoła – Zespół Szkół im. Armii Krajowej w Jedliczu. Społeczność szkolna złożyła głębokie wyrazy współczucia bliskim, dodając, że Dominik na zawsze pozostanie w ich pamięci, a jego śmierć wywołała ogromny smutek i żal.

Do czasu publikacji tego artykułu policyjno-prokuratorskie dochodzenie pozostaje w toku.

Pokój Zbrodni - 13-letni Mikołaj zginął uciekając przed grupą mężczyzn. Znamy datę pogrzebu