Zostawił śpiącego syna w aucie. 5-latek sam błąkał się po mieście

2026-02-24 17:52

W sobotę, 21 lutego policjanci musieli zaopiekować się w Tarnobrzegu 5-latkiem, którego zauważono, gdy chodził samotnie w okolicy ul. Mickiewicza. Mundurowi szybko rozpoczęli poszukiwania rodziców chłopca, jednak jego ojciec sam zadzwonił na numer alarmowy. Jak się okazało, mężczyzna zostawił śpiące dziecko w aucie, jednak gdy do niego wrócił, syna już nie było.

policja

i

Autor: Pixabay.com

5-latek samotnie błąkał się ulicami miasta

Cała historia rozpoczęła się od zgłoszenia dwóch kobiet, które w rejonie ul. Mickiewicza w Tarnobrzegu zauważyły samotnie przebywającego małego chłopca. Jak podali policjanci, dziecko szło za przypadkowym mężczyzną, przekonane, że to jego ojciec. Mieszkanki miasta od razu zaopiekowały się 5-latkiem i zabrały go na komisariat. Nie wiadomo było, jak nazywa się chłopiec. Dziecko nie potrafiło także wskazać, gdzie mieszka.

Gdy tylko mundurowi dowiedzieli się o sprawie, szybko rozpoczęli poszukiwania rodziców malca. Udali się w miejsce, gdzie odnaleziono chłopca. Sprawę nagłośniono też w lokalnych mediach. W tym czasie pod numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który chciał zgłosić zaginięcie syna. Jak się okazało, chodziło o odnalezionego przez kobiety chłopca. 

Zostawił syna w aucie, po powrocie dziecka już nie było

Podczas wyjaśniania okoliczności tej sytuacji policjanci ustalili, że ojciec dziecka pozostawił śpiącego syna w zaparkowanym samochodzie, a sam poszedł na krótkie zakupy. Po powrocie nie zastał chłopca w aucie. Natychmiast rozpoczął jego poszukiwania na własną rękę. Kiedy nie przyniosły rezultatu, mężczyzna skontaktował się z numerem alarmowym. 5-latek cały i zdrowy wrócił do domu - przekazali funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.

Mundurowi dodali, że na tym sprawa się nie kończy. Trwają bowiem czynności w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Policjanci zaapelowali więc do rodziców i opiekunów o ostrożność i odpowiedzialność. - Pozostawienie małego dziecka bez nadzoru, nawet na krótki czas, może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji i poważnych konsekwencji prawnych - zaznaczyli.

Pijany kierowca staranował rogatki i uderzył w budynek w Rzeszowie - zobacz zdjęcia:

Chciał przeprosić ukochaną, włamał się do kwiatomatu. Policja pokazała nagranie
Rozmowa na Plus
Kobieta w mundurze – blaski i cienie służby w policji