Zdesperowani rolnicy z Podkarpacia spotkają się z ministrem Krajewskim. „Jesteśmy pod ścianą”

Przedstawiciele stowarzyszenia Podkarpacka Oszukana Wieś spotkają się w środę, 22 lipca, ze Stefanem Krajewskim. Rolnicy z regionu zamierzają poruszyć z ministrem rolnictwa problematyczne kwestie dotyczące dopłat do nawozów oraz paliwa rolniczego. Chcą również porozmawiać o rekompensatach z tytułu trudnej sytuacji rynkowej i ograniczeniu napływu zboża z Ukrainy.

Zielony ciągnik na polu, obok miniatura dłoni z kłosami zboża. O postulatach rolników przeczytasz na Eska Rzeszów.
Autor: Pexels Zielony ciągnik Fendt z czerwonymi felgami pracuje na polu po żniwach, a w prawym górnym rogu dłonie trzymają garść kłosów zboża. Ilustracja odzwierciedla problem eksportu zboża i trudności na polskim rynku rolnym, o czym można przeczytać na Super Biznes.

Rolnicy oczekują ponadto wprowadzenia trwałych mechanizmów pomocowych dla gospodarstw rolnych funkcjonujących blisko wschodniej granicy państwa.

Wiadomo, jak ta sytuacja jest na dzień dzisiejszy na rynku zbóż i tych produktów rolno-spożywczych, a także sytuacji tutaj związanej z Ukrainą. Bo z tego co my rolnicy wiemy oddolnie, cały czas zboże jedzie wagonami do nas, do Medyki i dalej nie wiemy, czy jedzie do Europy, czy jedzie do nas? Nie mamy takiej możliwości sprawdzenia. Widzimy, tylko obserwujemy, mamy też kolegów, którzy pracują przy przeładunkowych portach i wiedzą, że takowe zboże jedzie. My, na Podkarpaciu mamy najdalej do portów zbycia zboża. Mamy najdroższe paliwo, najdroższe nawozy. Nikt się nami nie interesuje. Jesteśmy województwem przyfrontowym: Podkarpacie i Lubelszczyzna i myśmy najwięcej ucierpieli i myśleliśmy, że rząd się tutaj pochylił i do nas i nam w jakiś sposób to pomoże, zrekompensować te nasze straty - mówi Roman Kondrów, lider stowarzyszenia „Podkarpacka Oszukana Wieś” w rozmowie z reporterem Radia ESKA.

Przedstawiciele branży rolniczej nie ukrywają głębokiego rozczarowania brakiem odpowiednich działań ze strony rządu. Wskazują na niespełnione deklaracje polityków oraz konieczność natychmiastowego wsparcia w obliczu suszy i niesprzyjających warunków atmosferycznych.

Jesteśmy naprawdę już pod ścianą w tym momencie, bo wiadomo jaka jest sytuacja w rolnictwie i obawiam się, że będzie, że jeszcze gorzej, ale dlatego jedziemy dzisiaj do Suchej Woli, żeby ministra zapytać z jakim przyjechał do nas tutaj przesłaniem. Czy tylko będą obiecanki i cały czas niemerytoryczna rozmowa, bo tutaj koledzy z PSL-u mnie nakłaniają, żeby nie było krzyków, nie było ostrej rozmowy, tylko łagodne. Jak to można łagodnie rozmawiać, gdzie minister nic nie robi do tej pory? – pyta Roman Kondrów.

Rozmowy rolników z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim zaplanowano na środę, 22 lipca na godzinę 18.00. Do wymiany poglądów ma dojść na terenie jednego z gospodarstw w podkarpackiej Suchej Woli.

BŁASZCZAK: PORA ZROBIĆ PORZĄDEK!