Nieprawidłowości w urzędzie marszałkowskim. Trzy osoby z zarzutami
Rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie prok. Dorota Sokołowska-Mach poinformowała, że śledztwo dotyczy niedopełnienia obowiązków w okresie od 2013 do 2015 roku w Rzeszowie przez pracowników Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego odpowiedzialnych za przygotowanie i realizację projektu Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej – Województwo Podkarpackie oraz przez przedstawicieli inżyniera kontraktu.
Śledztwo obejmuje także wyrządzenie podkarpackiemu urzędowi marszałkowskiemu szkody majątkowej w wielkich rozmiarach.
Prok. Sokołowska-Mach przekazała, że trzy osoby usłyszały w tej sprawie zarzuty. Wśród podejrzanych jest Sławomir C., dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego w urzędzie marszałkowskim, który pełnił również funkcję koordynatora zespołu zadaniowego powołanego przez marszałka województwa mającego uczestniczyć w czynnościach związanych z procesem realizacji projektu.
Dwaj pozostali podejrzani to przedstawiciele inżyniera kontraktu: Jacek L., pełniący funkcję kierownika projektu, i Przemysław M., specjalista ds. urządzeń telekomunikacyjnych.
Jak wyjaśniła prokurator, w ramach projektu na terenie województwa miała zostać zaprojektowana i wybudowana w formie partnerstwa publiczno-prywatnego sieć szerokopasmowa wraz z urządzeniami aktywnymi i infrastrukturą towarzyszącą.
Całkowita wartość projektu wyniosła ponad 322 mln zł, z czego ponad 222 mln zł zostało sfinansowane ze środków unijnych, ponad 26 mln zł z budżetowej dotacji celowej, a blisko 73 mln zł stanowił wkład własny województwa podkarpackiego. Termin zakończenia projektu upływał 31 grudnia 2015 r. – przekazała prok. Sokołowska-Mach.
Tymczasem, jak wynika ze zgromadzonych w śledztwie dowodów, do 31 grudnia 2015 r. nie uzyskano wszystkich wymaganych zezwoleń uprawniających do korzystania z nieruchomości oraz wybudowanej sieci, nie przeprowadzono wszystkich wymaganych badań kontrolno-odbiorczych odcinków sieci, a na niektórych odcinkach roboty budowlane wykonywano jeszcze w grudniu 2015 roku.
Nie wykonano również do końca 2015 roku testów sieci koniecznych do stwierdzenia, czy dostarczone urządzenia są zgodne z zamówieniem oraz czy cała sieć została poprawnie skonfigurowana. W efekcie w konstrukcji sieci zostały wykorzystane routery, których parametry nie odpowiadały wymaganiom określonym przy udzielaniu zamówienia publicznego.
Mimo tego podejrzani dokonali odbioru sieci bez zastrzeżeń, poświadczając nieprawdę w protokole odbioru końcowego, że zlecone roboty zostały wykonane do 30 września 2015 r. – przekazała prokurator.
Prokurator dodała, że poświadczyli w protokole, że działanie wszelkich urządzeń i instalacji zostało dokładnie skontrolowane i sprawdzone.
Ostatecznie ustalili, że przedmiot zamówienia został wykonany zgodnie z wymaganiami, a tym samym jest kompletny, zgodny z umową i gotowy do użytkowania, a w tym, że roboty zostały wykonane zgodnie z projektem oraz że inwestycja nie ma żadnych wad i usterek – wymieniła.
Zaznaczyła, że Sławomir C. przedłożył następnie ten poświadczający nieprawdę protokół odbioru końcowego w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości jako załącznik do wniosku o końcową płatność dofinansowania projektu ze środków publicznych, w tym unijnych.
W związku z dokonaniem odbioru końcowego sieci bez zastrzeżeń partnerowi prywatnemu, czyli wykonawcy sieci, wypłacono umówione wynagrodzenie w całości, wyrządzając w ten sposób urzędowi marszałkowskiemu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, w łącznej kwocie co najmniej prawie 11 mln 181 tys. zł – przekazała prokurator.
Poinformowała, że szkoda ta wynika z obniżenia wartości sieci spowodowanego wykorzystaniem w niej urządzeń nieodpowiadających wymaganiom określonym przy udzielaniu zamówienia publicznego.
Łącznie wszystkim podejrzanym przedstawiono zarzuty związane m.in. z wyrządzeniem szkody w obrocie gospodarczym wielkich rozmiarów, nadużyciem uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, poświadczeniem nieprawdy w dokumencie co do okoliczności mającej znaczenie prawne i wyłudzeniem dotacji po przedłożeniu poświadczających nieprawdę dokumentów – wymieniła rzeczniczka prokuratury.
Za zarzucane podejrzanym czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Podejrzani mają dozór policji i zakaz kontaktowania się.
Śledztwo jest w końcowej fazie, a jego zakończenie najprawdopodobniej będzie możliwe w pierwszym kwartale 2026 roku.