Z ziemi wydobyto 32 ludzkie płody. Nowe fakty w sprawie zaskakującego odkrycia pod Rzeszowem

2026-06-13 12:40

Nowe fakty w sprawie makabrycznego odkrycia w Lutoryżu pod Rzeszowem. Śledczy odnaleźli dotąd 32 ludzkie płody, jednak przeszukiwanie posesji wciąż trwa. Prokuratura chce ustalić, jak długo szczątki znajdowały się pod ziemią, bada również, czy zatrzymana lekarka działała samodzielnie. Niewykluczone, że sprawa może mieć szerszy zasięg i dotyczyć także innych miejsc.

Makabra w Lutoryżu pod Rzeszowem. Śledczy badają pochodzenie płodów

Wieści o szokującym odkryciu w Lutoryżu pod Rzeszowem błyskawicznie rozeszły się po całym kraju. W środę, 10 czerwca, na prywatnej działce ujawniono zakopane ludzkie płody oraz odpady medyczne. W związku z prowadzonym śledztwem zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H., która przed laty była właścicielką nieruchomości.

Jak ustaliło Radio ESKA, część odnalezionych szczątków jest w zaskakująco dobrym stanie. Na trop sprawy natrafiono podczas prac prowadzonych przez obecnych właścicieli posesji. Ludzkie szczątki jako pierwszy zauważył operator koparki wykonujący wykop pod taras. O odkryciu natychmiast poinformowano odpowiednie służby.

Według dotychczasowych ustaleń podejrzana miała tłumaczyć, że zabierała nienarodzone dzieci z placówki medycznej na potrzeby badań. Śledczy analizują obecnie różne hipotezy i podkreślają, że żadna z nich nie została dotąd wykluczona.

Czy lekarka specjalizująca się w patomorfologii mogła przeprowadzać w swoim gabinecie nielegalne aborcje?

„- Nie mamy żadnych dowodów, które na chwilę obecną mogłyby potwierdzać taką wersję. Nie jest to wersja wykluczona. Przyjętych jest kilka wersji, żadna na chwilę obecną nie została wyeliminowana. Nie ukrywam, że kluczowym dla nas będzie wykonanie czynności procesowych z podejrzaną – mówi prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prokuratury okręgowej w Rzeszowie.”

Przeszukiwanie posesji 57-letniej lekarki trwa. Mundurowi nie wykluczają kolejnych płodów

Do tej pory na posesji zabezpieczono 32 ludzkie płody. Czynności prowadzone na miejscu nadal trwają i mogą potrwać jeszcze kilka dni. Oprócz szczątków śledczy znaleźli również liczne odpady medyczne, m.in. płytki mikroskopowe oraz fragmenty dokumentacji. Wszystkie zabezpieczone materiały zostaną poddane ekspertyzom.

„- Nie mamy żadnych informacji, które mogłyby potwierdzać fakt, że te odpady medyczne czy inne przedmioty mogły być zakopywane na innej posesji – dodał prokurator Ciechanowski.”

W poszukiwania zaangażowano specjalistę obsługującego georadar, który sprawdzał także sąsiednie nieruchomości. Na miejscu pracował również policyjny pies wyszkolony do odnajdywania ludzkich zwłok. Z ustaleń wynika, że szczątki i odpady były zakopywane w różnych częściach działki, na głębokości od około 1,2 do 1,6 metra.

Ze względu na wielkość terenu, liczącego około pięciu arów, prowadzone od 10 czerwca czynności są wyjątkowo pracochłonne. Prokuratura bierze pod uwagę możliwość odnalezienia kolejnych szczątków podczas dalszych prac.

„- Pies wskazywał te kolejne płody, które zostały w dniu wczorajszym ujawnione. Nie podjął jednak żadnych czynności na sąsiednich posesjach, więc najprawdopodobniej są one czyste – przyznaje prokurator.”

Patomorfolog czeka na zarzuty. Biegli określą wiek znalezionych płodów

Jednym z najważniejszych zadań śledczych będzie określenie, kiedy doszło do zakopania odnalezionych płodów. Szczątki zostały przewiezione do prosektorium, gdzie zajmą się nimi biegli. Eksperci mają ustalić zarówno ich wiek, jak i okres, przez jaki pozostawały w ziemi. Równolegle sprawdzane jest, czy zatrzymana kobieta mogła liczyć na pomoc innych osób.

Śledczy analizują również, jakie będą dalsze losy podejrzanej. Jak wyjaśnia prokuratura, wiele zależy od stanu jej zdrowia, gdyż zatrzymana trafiła do szpitala. Jeśli lekarze pozwolą na udział w czynnościach procesowych, kobieta zostanie przewieziona do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty i może zostać przesłuchana.

Jeżeli transport okaże się niemożliwy, ale stan zdrowia pozwoli na przeprowadzenie czynności, prokurator będzie mógł wykonać je w szpitalu. W przypadku całkowitej niemożności udziału podejrzanej w postępowaniu sąd może zdecydować o zastosowaniu tymczasowego aresztu jeszcze przed przeprowadzeniem tych czynności.

Jakie zarzuty usłyszy lekarka? Prokurator w Rzeszowie komentuje sprawę

Prokuratura przygotowuje dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy znieważenia zwłok lub prochów ludzkich, za co grozi kara do dwóch lat więzienia. Drugi odnosi się do nielegalnego postępowania z odpadami i w zależności od kwalifikacji prawnej może skutkować nawet 12-letnim pobytem w zakładzie karnym.

„- To śledztwo jest na bardzo wczesnym początkowym etapie. Jeszcze bardzo dużo pracy przed nami. To czy kobieta działała sama czy ktoś jej pomagał jest również przedmiotem ustalań. Cały czas trwają czynności, są przesłuchiwane kolejne osoby, aby zebrać jak największy obraz całego zdarzenia – komentuje prok. Ciechanowski.”

Zatrzymana lekarka pracowała w jednym z rzeszowskich szpitali, do którego regularnie dojeżdżała z Zamościa. Z tego powodu śledczy nie wykluczają, że ewentualny nielegalny proceder mógł obejmować także inne miejsca niż posesja w Lutoryżu.

CZY NAWROCKI ZAPŁACI ZA UCZESTNICTWO W GALI TRUMPA? 5,5 MLN ZŁ ZA WEJŚCIE! | RIGAMONTI, ŻÓŁCIAK