Groźne zdarzenie drogowe miało miejsce na autostradzie A4 w okolicach miejscowości Rudna Mała. Prowadzący Nissana 70-latek w wyniku gwałtownego hamowania nie zapanował nad samochodem, w wyniku czego auto przewróciło się na bok i wbiło w bariery ochronne. Poszkodowany mężczyzna wymagał hospitalizacji i został zabrany do szpitala.
Niebezpieczna sytuacja rozegrała się 30 października po godzinie 11 na nitce autostrady A4 prowadzącej w stronę Krakowa, dokładnie na wysokości Rudnej Małej. Zmuszony do nagłego hamowania kierowca Nissana całkowicie stracił kontrolę nad swoim samochodem. Dokładne informacje w tej sprawie przedstawili podkarpaccy funkcjonariusze policji.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 70-letni kierujący Nissanem najprawdopodobniej nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu. Podczas gwałtownego hamowania stracił panowanie nad samochodem, który przewrócił się na lewy bok, a następnie uderzył w bariery ochronne – podaje policja.
Badanie wykazało, że uczestnik wypadku był trzeźwy, jednak z obrażeniami trafił do placówki medycznej. Przy tej okazji funkcjonariusze przypominają zmotoryzowanym o konieczności zachowania wzmożonej czujności, ponieważ w okresie jesiennym warunki na trasach stają się wyjątkowo wymagające.
- Pamiętajmy, jesień to czas, kiedy warunki na drogach stają się coraz trudniejsze. Mokra nawierzchnia, zalegające na jezdni liście oraz ograniczona widoczność mogą przyczynić się do niebezpiecznych sytuacji na drodze. W takich warunkach droga hamowania pojazdu może się wydłużyć. Dlatego apelujemy do kierujących o zachowanie ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz zachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego nas pojazdu – apelują mundurowi.