Do zdarzenia doszło we wtorek, 27 października, tuż przed północą na niestrzeżonym przejeździe w miejscowości Zbydniów. Według komunikatów przekazanych przez Żandarmerię Wojskową nikt nie ucierpiał, a skład kolejowy pozostał na torach i nie uległ wykolejeniu.
Polska Agencja Prasowa przytacza wstępne ustalenia, które w środę, 28 października rano przedstawił ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej. Wynika z nich, że kierowca wojskowego wozu początkowo zatrzymał maszynę przed torowiskiem, jednak po chwili „z dotychczas nieustalonych przyczyn” wjechał na przejazd prosto w nadjeżdżający skład i uderzył w bok lokomotywy.
Całe zdarzenie zakończyło się szczęśliwie bez poszkodowanych.
- Pojazdem podróżowało pięciu żołnierzy. Żaden z nich ani żadna z pozostałych osób uczestniczących w zdarzeniu nie odniosła obrażeń – poinformował rzecznik.
Na miejscu pracują odpowiednie służby, które analizują przebieg incydentu. Sprawą zajmują się żołnierze z Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Rzeszowie, policjanci z Komendy Powiatowej w Stalowej Woli, a także eksperci reprezentujący Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych.
- Trwają czynności mające na celu szczegółowe ustalenie przebiegu zdarzenia oraz jego przyczyn i okoliczności – przekazał ppłk Rozkosz.