Wyjątkowe spotkanie Kazimierza Nóżki z rysiem. "Pozostanie przez wiele, wiele lat w mojej głowie"
Słynny leśnik Kazimierz Nóżka opowiedział o jednym ze swoich najcenniejszych spotkań w lesie – spotkaniu z rysiem. Choć w swojej karierze miał do czynienia z wieloma zwierzętami, to właśnie ta chwila, na przełęczy Hyrcza, na długo pozostanie w jego pamięci.
- Spotkań z rysiami nie było wiele, bo to bardzo skryty zwierz – mówi Nóżka na nagraniu opublikowanym na profilu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, przypominając sobie moment, który wywołuje w nim dreszcz emocji nawet teraz.
Leśnik wspomina dzień, w którym zmęczony wspinaczką na śnieżnym szlaku nagle ujrzał dzikiego kota. - Człowiek zdyszany, zadowolony, że pokonał to podejście, nagle pojawia się ryś – opisuje. Zwierzę, równie zaskoczone obecnością człowieka, zatrzymało się na chwilę, podnosząc pędzelki na uszach i uważnie przyglądając się leśnikowi.
To krótkie, ale pełne napięcia spotkanie sprawiło, że Nóżka stracił nad sobą kontrolę – aparat fotograficzny odmówił posłuszeństwa, ręce zaczęły się trząść, oddech przyspieszył, a adrenalina wypełniła całe ciało.
Ryś swoją obecnością nie zaszczycił zbyt długo. - Nie czeka godzinę, dwie czy pół. Znika nagle, gdzieś w głębokim potoku i rozpływa się jak leśny duch – wspomina Nóżka. Mimo że spotkanie trwało zaledwie kilka sekund, jego obraz utrwalił się w pamięci leśnika na zawsze. To moment, który pokazuje niezwykłość dzikiej przyrody i ulotność spotkań z jej mieszkańcami.
Kazimierz Nóżka podkreśla, że takie doświadczenia zostają z człowiekiem na zawsze. Krótka chwila, pełna napięcia i zachwytu, może wywołać emocje, których nie da się zapomnieć. - Krótkie spotkanie, ale pozostało na długo i myślę, że jeszcze pozostanie przez wiele, wiele lat w mojej głowie” – mówi, a słuchając jego opowieści, łatwo poczuć tę wyjątkową więź między człowiekiem a naturą.