Serwal uciekł z hodowli. Dziki kot siedział na drzewie w Brzyskiej Woli

Nietypowa sytuacja w miejscowości Brzyska Wola (pow. leżajski). Na drzewie przy jednej z prywatnych posesji zauważono egzotycznego kota – serwala. Zwierzę wymknęło się z pobliskiej hodowli. Interweniowali policjanci, którzy zawiadomili właściciela drapieżnika.

Serwal o cętkowanej sierści zamknięty w wiklinowym koszu za metalową kratką. O akcji służb przeczytasz na Eska Rzeszów.
Autor: KPP Leżajsk/ Materiały prasowe

Do zaskakującej interwencji policji doszło w środę, 14 października rano w Brzyskiej Woli. Służby z Leżajska przyjęły nietypowe zgłoszenie. Na prywatnej posesji, wysoko na drzewie, schronił się duży, dziki kot.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze stwierdzili, że to serwal. Okazało się, że egzotyczny drapieżnik uciekł z hodowli zlokalizowanej na terenie powiatu niżańskiego. Mundurowi błyskawicznie namierzyli ogłoszenie o zaginionym kocie i poinformowali właściciela o jego miejscu pobytu.

Mężczyzna przyjechał na miejsce i potwierdził, że zwierzę należy do niego. Następnie bezpiecznie zabezpieczył serwala. Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia stanowi wykroczenie z art. 77 par. 1 Kodeksu Wykroczeń. Funkcjonariusze wobec właściciela serwala zastosowali pouczenie – podaje podkarpacka policja.

Całe zdarzenie miało szczęśliwy finał, jednak mundurowi apelują o rozwagę w przypadku spotkania z drapieżnikami.

Przypominamy, że zwierzę, które ucieknie właścicielowi, może stanowić zagrożenie dla ludzi i dla samego siebie. Jeśli zobaczysz zwierzę, które może być niebezpieczne, nie podchodź do niego i nie próbuj go łapać. Zadzwoń pod numer alarmowy 112

AMERYKANIE WKURZENI NA BIELANA! | EXPRESS BIEDRZYCKIEJ

ROLKI