Samolot spadł na ziemię na Podkarpaciu. W środku był instruktor i 18-latek

2026-08-30 20:00

Poważny incydent na lotnisku w podkarpackiej Turbi (powiat stalowowolski). Podczas rutynowego lotu szkoleniowego w niedzielę, 30 sierpnia, zawiódł silnik niewielkiego samolotu. Maszyna runęła na ziemię. Na pokładzie byli doświadczony instruktor i 18-letni kursant. Obydwaj mężczyźni wydostali się z wraku o własnych siłach, unikając poważnych obrażeń. Przyczyny tego zdarzenia zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Mały biały samolot leży przewrócony na pasie startowym. O wypadku w Turbi przeczytasz na Eska Rzeszów.
Autor: Vibe Images/ Shutterstock

Dramat podczas lotu na Podkarpaciu. Awaria silnika i upadek samolotu w Turbi

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w niedzielne popołudnie, około godziny 16:00, na terenie lotniska w podkarpackiej Turbi. Niewielki, jednosilnikowy samolot brał udział w rutynowym locie szkoleniowym. W kabinie maszyny siedzieli 18-letni uczeń i jego instruktor. Niespodziewanie w trakcie wykonywania manewrów doszło do poważnej awarii silnika, co zakończyło się uderzeniem maszyny w ziemię.

Jak powiedziała mł. asp. Patrycji Guzd ze stalowowolskiej policji w rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów, zawiódł główny mechanizm napędowy. Silnik nagle zgasł, co doprowadziło do utraty wysokości i w konsekwencji upadku maszyny na płytę lotniska.

W rejon wypadku natychmiast zadysponowano zastępy straży pożarnej, funkcjonariuszy policji i ratowników medycznych. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, obaj członkowie załogi zdołali samodzielnie wyjść się z rozbitego samolotu.

Sonda
Lubisz latać samolotem?

Policja potwierdza: awaryjne lądowanie w Turbi. Służby w akcji

O incydencie poinformowano Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Wysłannicy komisji w poniedziałek mają zbadać powody usterki silnika i przeanalizować wszystkie aspekty tego wypadku.

AKTORZY, KTÓRZY ZOSTALI PILOTAMI SAMOLOTU