Pożar hali z paliwami alternatywnymi w Stalowej Woli. Miasto zaapelowało o pozostanie w domach

Pożar wybuchł w piątkowy wieczór w hali zakładu przetwarzającego paliwa alternatywne w Stalowej Woli (woj. podkarpackie). Na miejsce skierowano 25 zastępów straży pożarnej. Jak przekazano, nikt nie ucierpiał. Prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny zaapelował do mieszkańców aby ograniczyli wychodzenie z domów. Na miejscu jest ponad 30 strażaków, którzy dogaszają tlące się jeszcze zarzewia ognia, ale ogień się nie rozprzestrzenia – zapewniają strażacy.

Stalowa Wola: pożar hali zakładu przetwarzającego paliwa alternatywne

Z informacji przekazanych przez portal stalowka.net wynika, że ogień pojawił się w hali przy ul. Grabskiego. Ze względu na bardzo wysoką temperaturę obiekt miał grozić zawaleniem, dlatego strażacy prowadzili działania gaśnicze z zewnątrz. Do Stalowej Woli sprowadzono też specjalistyczne mobilne laboratorium chemiczne do badania jakości powietrza.

- Działania cały czas trwają, przemywamy zarzewia ognia, do hali cały czas dostęp jest utrudniony, ze względu na dosyć mocno nadpaloną konstrukcję, ale dbamy o bezpieczeństwo ratowników – powiedział w sobotę rano oficer prasowy PSP w Stalowej Woli mł. bryg. Krystian Bąk.

Jak dodał, działania potrwają na pewno jeszcze kilka godzin, ale największe zagrożenie już minęło. W pożarze nikt nie ucierpiał.

- Pożar na pewno się nie rozwija, jest go coraz mniej, nie wyjdzie poza obrys hali, nie ma obiektów zagrożonych. Trzeba po prostu dogasić zarzewia ognia – zauważył.

Jak wyjaśnił wewnątrz znajdują się tworzywa sztuczne, które pod wpływem wysokiej temperatury się topią, w efekcie tworzy się skorupa, po której podawana przez strażaków woda spływa i ciężko to ugasić. - A to wymaga czasu – dodał.

W związku ze zdarzeniem prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny zaapelował do mieszkańców, by prewencyjnie ograniczyli wychodzenie na zewnątrz oraz nie wietrzyli pomieszczeń.

Po północy prezydent poinformował w mediach społecznościowych, że wyniki badań jakości powietrza nie wskazują na zagrożenie dla mieszkańców, w związku z czym odwołał wcześniejsze zalecenie, by nie opuszczać domów. Zapewnił jednocześnie, że pomiary będą powtarzane.

Ostatnia szansa na świąteczną magię! Bydgoski Jarmark Świąteczny znika lada dzień
Rzeszów Radio ESKA Google News

ROLKI