Pożar hali z paliwami alternatywnymi w Stalowej Woli. Miasto zaapelowało o pozostanie w domach

2025-12-20 10:31

Pożar wybuchł w piątkowy wieczór w hali zakładu przetwarzającego paliwa alternatywne w Stalowej Woli (woj. podkarpackie). Na miejsce skierowano 25 zastępów straży pożarnej. Jak przekazano, nikt nie ucierpiał. Prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny zaapelował do mieszkańców aby ograniczyli wychodzenie z domów. Na miejscu jest ponad 30 strażaków, którzy dogaszają tlące się jeszcze zarzewia ognia, ale ogień się nie rozprzestrzenia – zapewniają strażacy.

Stalowa Wola: pożar hali zakładu przetwarzającego paliwa alternatywne

Z informacji przekazanych przez portal stalowka.net wynika, że ogień pojawił się w hali przy ul. Grabskiego. Ze względu na bardzo wysoką temperaturę obiekt miał grozić zawaleniem, dlatego strażacy prowadzili działania gaśnicze z zewnątrz. Do Stalowej Woli sprowadzono też specjalistyczne mobilne laboratorium chemiczne do badania jakości powietrza.

- Działania cały czas trwają, przemywamy zarzewia ognia, do hali cały czas dostęp jest utrudniony, ze względu na dosyć mocno nadpaloną konstrukcję, ale dbamy o bezpieczeństwo ratowników – powiedział w sobotę rano oficer prasowy PSP w Stalowej Woli mł. bryg. Krystian Bąk.

Jak dodał, działania potrwają na pewno jeszcze kilka godzin, ale największe zagrożenie już minęło. W pożarze nikt nie ucierpiał.

- Pożar na pewno się nie rozwija, jest go coraz mniej, nie wyjdzie poza obrys hali, nie ma obiektów zagrożonych. Trzeba po prostu dogasić zarzewia ognia – zauważył.

Jak wyjaśnił wewnątrz znajdują się tworzywa sztuczne, które pod wpływem wysokiej temperatury się topią, w efekcie tworzy się skorupa, po której podawana przez strażaków woda spływa i ciężko to ugasić. - A to wymaga czasu – dodał.

W związku ze zdarzeniem prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny zaapelował do mieszkańców, by prewencyjnie ograniczyli wychodzenie na zewnątrz oraz nie wietrzyli pomieszczeń.

Po północy prezydent poinformował w mediach społecznościowych, że wyniki badań jakości powietrza nie wskazują na zagrożenie dla mieszkańców, w związku z czym odwołał wcześniejsze zalecenie, by nie opuszczać domów. Zapewnił jednocześnie, że pomiary będą powtarzane.

Ostatnia szansa na świąteczną magię! Bydgoski Jarmark Świąteczny znika lada dzień
Rzeszów Radio ESKA Google News