Potężny niedźwiedź biegł przed samochodem

i

Autor: Jacek Adamski, starostwa brzozowski/FB

Wydarzenia

Potężny niedźwiedź biegł przed samochodem. Niecodzienne zdarzenie na Podkarpaciu

2025-04-03 8:39

„U was to niedźwiedzie po ulicach biegają” – takie spostrzeżenia na temat Podkarpacia, często można usłyszeć od mieszkańców innych regionów Polski. Trudno się z nimi nie zgodzić, gdy w sieci publikowane są nagrania, biegających po ulicach drapieżników. Takim nagraniem podzielił się starosta brzozowski Jacek Adamski, który zwraca uwagę na bezpieczeństwo mieszkańców.

Potężny niedźwiedź biegł przed samochodem

We wtorek o godzinie 20:46 w miejscowości Jabłonka na Podkarpaciu doszło do zaskakującej sytuacji. Przed samochodem, który jechał drogą wojewódzką biegł niedźwiedź. Nagranie w mediach społecznościowych opublikował starosta brzozowski Jacek Adamski. W rozmowie z naszą redakcją, starosta przekazał, że niedźwiedź ma swoją gawrę nieopodal miejscowości.

Biegł sobie drogą wojewódzką właśnie przez Jabłonkę w kierunku Niebocka. Podjęliśmy, w konsultacji z panią wójt Bożeną Chorążak, odpowiednie kroki. Przede wszystkim informacyjne, skierowane do mieszkańców gminy Dydnia i powiatu brzozowskiego, aby uważali na niebezpieczeństwo. To wygłodniały niedźwiedź, który wyszedł ze swojego legowiska, wybudził się po zimie i może i na pewno może być niebezpieczny dla mieszkańców, ewentualnie dla przechodniów, którzy spacerują, chodzą na kijki. Jest to sprawa bardzo poważna dla nas – mówił nam Jacek Adamski.

Starosta mówi o niebezpieczeństwie dla mieszkańców

Starosta podkreślił, że w dzień przed zajściem odbyło się spotkanie z leśniczymi, myśliwymi, policją i strażą.

Było to spotkanie związane właśnie z zagrożeniem, jakim jest kontakt z wilkami, które wchodzą do miejscowości, do większych skupisk mieszkańców. Była mowa o niedźwiedziach, które na razie jeszcze nie są aktywne, jednak jak się okazało nie byłą to do końca prawda, bo już się uaktywniły i wędrują w skupiska mieszkańców – mówi Jacek Adamski.

Starosta podkreślił, że wtorkowe zajście na drodze jest zaskakujące, ale „może być częstsze”.

Wójt gminy Dydnia mówiła o spotkaniu mieszkańca miejscowości Dydnia, z przysiółka Wola Dydyńska z niedźwiedziem. Właśnie prawdopodobnie z tym, który odstąpił od ataku i schował się gdzieś w kniejach. Sytuacja mogła być różna, bo zdarzają przypadki zaatakowania przez niedźwiedzia – przekazał.

Doszło do ataku niedźwiedzia

W środę 3 kwietnia na terenie Podkarpacia doszło do ataku niedźwiedzia na człowieka. Sytuacja jest jednak zupełnie inna. Mężczyzna natknął się w lesie na młode niedźwiedzie, więc niedźwiedzica broniąc młodych zdecydowała się na atak.

Mężczyźnie na szczęście udało się uwolnić z tej groźnej opresji. Jednak dotkliwie pogryziony wymagał pilnego przetransportowania do SOR w Sanoku – informowało w środę Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe SP ZOZ w Sanoku.

Spotkanie z Robertem Makłowiczem w Krakowie