Pogrzeb księdza Stanisława Zbojnowicza. Duchowny zginął w ataku w Jarosławiu

W Grzęsce na Podkarpaciu bliscy i wierni żegnają księdza Stanisława Zbojnowicza. 67-letni duchowny zginął z rąk 31-letniego obywatela Ukrainy, który kilka dni temu zaatakował nożem ludzi w jarosławskim opactwie.

Uroczystości związane z ostatnim pożegnaniem zamordowanego kapłana trwają dwa dni. W poniedziałek, 28 września, odbyła się pierwsza część ceremonii w jarosławskim opactwie, gdzie doszło do tragedii. Nabożeństwu przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, a zgromadzeni wysłuchali wielu osobistych wspomnień o zmarłym.

We wtorek o godzinie 10:30 w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce rozpoczęła się modlitwa różańcowa. Następnie mszę świętą  celebrował będzie biskup pomocniczy przemyski Stanisław Jamrozek.

Miejscowość Grzęska nie została wybrana przypadkowo, ponieważ to właśnie tutaj ksiądz Stanisław miał swój ukochany dom. Duchowny spędzał tam wolny czas pracując w ogrodzie i sadzie. Zgromadzonymi warzywami zawsze dzielił się z sąsiadami, których często zapraszał do siebie w gości.

Zabójstwo księdza Zbojnowicza w Jarosławiu

Tragedia rozegrała się 24 września na terenie opactwa w Jarosławiu. Ihor M., 31-letni mężczyzna z Ukrainy, zranił nożem łącznie pięć osób. W wyniku ataku zginął 67-letni ksiądz Stanisław Zbojnowicz, a czworo innych poszkodowanych trafiło pod opiekę lekarzy. Ranny ksiądz Adrian zdążył już opuścić szpital. Podejrzany o dokonanie zbrodni został zatrzymany i decyzją sądu trafił do aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Śledczy nie mogli jednak przedstawić mu zarzutów, ponieważ specjaliści zdiagnozowali u niego ostre zaburzenia psychotyczne, całkowicie uniemożliwiające przeprowadzenie z nim jakichkolwiek czynności procesowych.

ROLKI