Cele nowego projektu ochrony niedźwiedzi
Rzeszowska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska rozpoczęła czteroletni projekt mający na celu ochronę niedźwiedzi brunatnych w województwie podkarpackim i małopolskim. Inicjatywa ta nosi nazwę „Ochrona niedźwiedzia brunatnego poprzez minimalizowanie sytuacji konfliktowych z jego udziałem”. Projekt skupia się na zmniejszeniu liczby konfliktów między ludźmi a niedźwiedziami poprzez różnorodne działania, w tym edukację i infrastrukturę.
Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała podkreślił, że kluczowym elementem projektu jest powołanie specjalnego zespołu interwencyjnego. „Będzie to specjalny zespół, który będzie reagował, składający się z lokalnej grupy, ale też naukowcy będą w tym zespole, osoby, które znają behawior niedźwiedzi, ale też będą w stanie podjechać, zareagować” – wskazał Dorożała w Rzeszowie. Zespół ten ma na celu skuteczne reagowanie na sytuacje konfliktowe z udziałem niedźwiedzi.
Na projekt przewidziano około 4 miliony złotych, które zostaną przeznaczone na infrastrukturę oraz działania edukacyjne. W gminach objętych projektem pojawią się specjalne kontenery na odpady, które uniemożliwią niedźwiedziom łatwy dostęp do pożywienia.
Nowe przepisy dotyczące odstraszania drapieżników
Dorożała odniósł się również do nowych przepisów umożliwiających skuteczniejsze odstraszanie zwierząt poza parkami narodowymi. Do tej pory uprawnienia takie posiadały głównie policja, Straż Graniczna oraz wojsko. Przepisy te są częścią nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, podpisanej przez prezydenta Karola Nawrockiego, która weszła w życie 23 czerwca bieżącego roku. Nowe regulacje pozwalają na legalne płoszenie niedźwiedzi, wilków i żubrów przy użyciu broni gładkolufowej i amunicji niepenetrującej.
Działania te wymagają uzyskania wcześniejszego zezwolenia, a ich celem jest odpowiedź na postulaty mieszkańców Podkarpacia, którzy zgłaszali incydenty z udziałem drapieżników.
Dlaczego projekt jest tak ważny?
Z analiz ekspertów wynika, że najwięcej sytuacji kryzysowych generują bliskość ludzkich osad oraz nieprawidłowe składowanie śmieci. Dr Wojciech Śmietana z Fundacji Przyroda i Nauka przekazał, że rzeczywista liczebność niedźwiedzi w Bieszczadach wynosi od około 80 do ponad stu osobników. Liczba ta jest trzykrotnie niższa niż oficjalne statystyki, choć populacja powoli rośnie o kilka procent rocznie.
Zdaniem naukowca, przyczyną coraz częstszych konfliktów w Bieszczadach są m.in. rozwój zabudowy, wzrost turystyki oraz liczby punktów gastronomicznych, zwłaszcza po pandemii. Zmiany te wpływają na sposób gospodarowania odpadami, co przyciąga niedźwiedzie do ludzkich osiedli.
Przedstawiciele lokalnych władz oceniają pomysły zawarte w projekcie pozytywnie, ale wskazują na konieczność dalszych działań. Wójt gminy Cisna Dariusz Wethacz wskazał, że incydenty z udziałem niedźwiedzi nasilają się zwłaszcza wczesną wiosną. „Z pewnością te rozwiązania, które zostaną wdrożone, po części rozwiążą nasz problem. Na te rozwiązania oczywiście będziemy musieli zaczekać, więc tutaj trzeba uzbroić się w cierpliwość, chociaż tej cierpliwości czasami już mieszkańcom brakuje” – przyznał.
Ocenił, że realizacja projektu to krok w przód. „Ale wraz z tym krokiem potrzebne są kolejne kroki, kolejne działania, tak aby tym problemem zacząć szybciej i bardziej realnie zarządzać” – ocenił wójt. Samorządowiec w przyszłości oczekuje zwiększenia liczby obroży telemetrycznych oraz możliwości eliminacji najbardziej konfliktowych osobników.
Źródło PAP.