Dawna afera nabiera rozgłosu
Afera podkarpacka, jedna z najgłośniejszych i najbardziej tajemniczych spraw ostatnich lat, ponownie wraca do debaty publicznej. Wszystko za sprawą nowych publikacji medialnych, które opisują możliwe związki ukraińskich gangsterów Aleksieja i Jewgienija Rysicz z polskim państwem i służbami.
Według informacji opublikowanych przez Onet i Goniec, bracia Rysicz mieli przez lata prowadzić na Podkarpaciu agencje towarzyskie, a jednocześnie współpracować z polskimi służbami. Autorzy publikacji sugerują, że mogli być płatnymi informatorami państwa, które przez lata miało tolerować ich działalność.
Do tych doniesień odniósł się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Jak przekazał PAP, na szczegółowe komentarze jest jeszcze za wcześnie, ale w najbliższych dniach można spodziewać się kolejnych informacji ze strony prokuratury.
– Od dziś przez niemal cały tydzień mam spotkania z prokuratorami w tej sprawie. Na dniach mam otrzymać najnowsze informacje z prokuratury – powiedział minister.
W tle śmierć Dawida Kosteckiego
Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia, ponieważ równolegle analizowany jest wniosek o wznowienie śledztwa dotyczącego śmierci Dawida Kosteckiego, znanego boksera ps. „Cygan”.
Kostecki został znaleziony martwy w sierpniu 2019 roku w celi aresztu śledczego na warszawskiej Białołęce. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo, jednak od lat pojawiają się wątpliwości dotyczące okoliczności jego śmierci.
W lutym tego roku adwokat i poseł Roman Giertych złożył do Prokuratury Krajowej wniosek o ponowne podjęcie śledztwa. Według niego śmierć boksera mogła mieć związek z wiedzą, jaką posiadał na temat afery podkarpackiej.
Minister Żurek zapowiedział również rozmowę z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.
Jak podkreślił, jeśli bracia Rysicz rzeczywiście byli agenturalnymi współpracownikami służb, powinny istnieć dokumenty potwierdzające taki status.
– Jeśli byli opłacani przez służby, to powinny istnieć odpowiednie dokumenty. Jeśli ich nie ma, mogły zostać zniszczone albo cała historia o współpracy może okazać się nieprawdziwa. To trzeba wyjaśnić – zaznaczył.
Agencje towarzyskie i zarzuty wobec funkcjonariuszy
Bracia Rysicz od lat pojawiają się w kontekście tzw. afery podkarpackiej. Według wcześniejszych ustaleń śledczych prowadzili sieć agencji towarzyskich, które miały być miejscem spotkań osób ze świata biznesu, polityki i służb.
W 2016 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała braci Rysicz oraz funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji Daniela Ś. i kilku innych policjantów.
Śledczy podejrzewali wówczas, że część funkcjonariuszy mogła zapewniać ochronę działalności prowadzonej przez ukraińskich gangsterów.
To właśnie te wydarzenia stały się jednym z fundamentów śledztw określanych wspólnym mianem afery podkarpackiej.
Na razie prokuratura nie ujawnia szczegółów prowadzonych analiz. Minister sprawiedliwości zapowiada jednak, że po spotkaniach z prokuratorami i zapoznaniu się z najnowszymi materiałami możliwe będzie przekazanie kolejnych informacji opinii publicznej.
Niewykluczone więc, że jeszcze w tym tygodniu pojawią się nowe ustalenia dotyczące zarówno działalności braci Rysicz, jak i okoliczności śmierci Dawida Kosteckiego.