Cięcia pensji w szpitalu w Lesku
Sprawę opisywaliśmy szerzej w pierwszych dniach marca. W piśmie skierowanym do pracowników szpitala dyrektor poinformował, że "wypłata należności za pracę za miesiąc luty 2026 r. zostanie ograniczona do wysokości 75 proc." ze względu na "niezwykle trudną sytuację ekonomiczną" w placówce. O swej decyzji Mirosław Leśniewski opowiadał w rozmowie z reporterem Radia ESKA.
- Powodem jest to, że po prostu na koncie szpitala [...] nie było pełnej sumy na wypłacenie wynagrodzeń. Wystarczyło na wypłacenie 75 proc. Pozostałą sumę wypłacimy, jak tylko pojawią się warunki do tego, żeby to wszystko uzupełnić. [...] Nie mam dofinansowania z ministerstwa, nie mam na razie dofinansowania w ogóle znikąd. W tym momencie to jest sytuacja doraźna, a w którą stronę się rozwinie - nie mam pojęcia. To jest sytuacja, którą zastałem [...]. Musiałem podjąć taką decyzję, bo fizycznie nie było więcej pieniędzy na koncie - powiedział.
Pracownicy szybko wyrazili oczywiście swój sprzeciw. Przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Powiatowym w Lesku Magdalena Dąbrowska podkreślała, że w sytuacji braku uzupełnienia wypłaconych wynagrodzeń sprawa trafi do organu założycielskiego placówki, wojewody oraz Ministerstwa Zdrowia, a także do Państwowej Inspekcji Pracy.
Personel placówki boi się kolejnych cięć wynagrodzeń
Na piątek planowane jest spotkanie przedstawicieli powiatu ze związkami zawodowymi z leskiego szpitala. Zebrani rozmawiać będą właśnie o cięciu płac i o złej kondycji finansowej placówki. Dyskusja ma być pierwszym krokiem do wypracowania planu naprawczego. Jednocześnie pracownicy nadal martwią się o swoją przyszłość w kontekście wynagrodzeń. Jak przekazał reporter Radia ESKA, wśród załogi coraz głośniej mówi się o możliwych kolejnych ograniczeniach pensji - nawet o połowię. Brak oficjalnych informacji ze strony dyrekcji tylko potęguje niepokój, bo czasu na przekazanie takich decyzji jest coraz mniej.
- Rzeczywiście chodzą takie pogłoski. Mamy koniec marca, więc pracodawca powinien już mniej więcej wiedzieć, w jakim stopniu wypłaci wynagrodzenia. My oczywiście oczekujemy wyrównania za miesiąc luty oraz pełnej wysokości wynagrodzeń za miesiąc marzec - zaznaczyła Magdalena Dąbrowska. Reporter próbował skontaktować się w sprawie z dyrektorem szpitala, jednak do tej pory nie udało mu się uzyskać jego komentarza.
Współpraca: Tomasz Widak / Radio ESKA