Były nauczyciel WF z Sanoka nagrywał dziewczynki w szatni. Wraca sprawa Ryszarda D.!

2026-05-14 14:59

Przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie ruszył proces odwoławczy Ryszarda D. Były nauczyciel wychowania fizycznego i trener lekkoatletyki odpowiada za molestowanie uczennic poniżej piętnastego roku życia oraz rejestrowanie ich z ukrycia podczas przebierania się.

Nauczyciel Ryszard D.

i

Autor: Beata Olejarka Nauczyciel i trener lekkoatletyki-Ryszard D. przez lata pracował z dziećmi i młodzieżą

Skandaliczne zachowanie trenera na stadionie MOSiR w Sanoku

Do skandalu miało dojść w trakcie zajęć sportowych organizowanych na obiekcie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sanoku. Ryszard D. polecił dwóm 12-letnim podopiecznym sprawdzenie kompletów odzieży na zbliżające się zawody. Uczennice musiały przebierać się w ciasnym kantorku, testując trzy różne stroje bezpośrednio na gołe ciało.

W pewnym momencie zaniepokojona całą sytuacją jedna z dziewczynek gwałtownie opuściła pomieszczenie, ponieważ w jednym z rogów dostrzegła tekturowe pudełko z zamaskowanym obiektywem. Dzieci natychmiast skonfrontowały się z mężczyzną, jednak ten stanowczo odrzucił oskarżenia o podglądanie.

Przerażone uczennice zrelacjonowały przebieg wydarzeń swoim rodzicom, a ci niezwłocznie poinformowali organy ścigania. Śledczy błyskawicznie przystąpili do pracy i zabezpieczyli bogaty materiał dowodowy w postaci sprzętu elektronicznego należącego do trenera. Do szczegółowych badań laboratoryjnych trafiły laptopy, nośniki pamięci, smartfony oraz zewnętrzne dyski twarde.

Funkcjonariusze policji zatrzymali 58-latka 5 marca 2024 roku, gdy ten prowadził rutynowe zajęcia na terenie placówki oświatowej.

Ryszard D. usłyszał zarzuty. Zapadł nieprawomocny wyrok dla byłego nauczyciela

Prokuratura Rejonowa w Sanoku sformułowała wobec pedagoga i szkoleniowca klubu lekkoatletycznego łącznie sześć bardzo poważnych zarzutów. Aż pięć z nich dotyczyło doprowadzenia osób poniżej piętnastego roku życia do poddania się innej czynności seksualnej. Zgodnie z aktem oskarżenia, 58-latek wykorzystywał swój autorytet, aby pod pretekstem przyjacielskich uścisków dotykać intymnych części ciała powierzonych mu dziewczynek.

Opisywane przez śledczych zdarzenia miały mieć miejsce podczas szkolnych lekcji oraz popołudniowych treningów w latach od 2015 do 2019. Sędziowie krośnieńskiego Sądu Okręgowego zdecydowali się na zmianę pierwotnej kwalifikacji prawnej czynów i uznali mężczyznę za winnego seksualnego wykorzystywania trzech małoletnich. Jednocześnie z braku bezsprzecznych dowodów oczyszczono go z zarzutów dotyczących dwóch innych, niezidentyfikowanych pokrzywdzonych.

Były wuefista poniósł również odpowiedzialność karną za rażące naruszenie prywatności swoich podopiecznych. Sąd bezsprzecznie potwierdził nielegalne utrwalanie wizerunku przebierających się dziewczynek przy użyciu urządzenia rejestrującego zamaskowanego w tekturowym kartonie.

Sąd pierwszej instancji w Krośnie wydał w tej sprawie nieprawomocne orzeczenie, na mocy którego były nauczyciel został skazany na cztery lata bezwzględnego pozbawienia wolności.

Wymiar sprawiedliwości nałożył na niego dodatkowo 10-letni zakaz wykonywania jakichkolwiek prac związanych z edukacją i kontaktem z dziećmi, a także nakazał wypłatę stosownego zadośćuczynienia finansowego dla ofiar.

Decyzja sądu nie zadowoliła żadnej ze stron procesu, co poskutkowało złożeniem stosownych apelacji. Prokurator Paweł Kędzierski zapowiedział walkę o przywrócenie surowszej kwalifikacji prawnej oraz podważenie uniewinnienia w dwóch wątkach sprawy. Z kolei mecenas Ewa Kubit przekonywała dziennikarzy, że jej klient przyznał się wyłącznie do zamontowania sprzętu nagrywającego, ale ostatecznie zrezygnował z rejestrowania obrazu i wyraził skruchę, negując pozostałe oskarżenia.

Śledczy prowadzący sprawę od samego początku zachowywali maksymalną dyskrecję. Ze względu na dobro i młody wiek pokrzywdzonych zrezygnowano z upubliczniania drastycznych szczegółów z akt oskarżenia.

Drzwi do nieistniejącej wsi Długie