- Niedźwiedź ponownie zawitał na granicę państwa. Funkcjonariusze z Placówki SG w Krościenku błyskawicznie zidentyfikowali znajomego.
- Zwierzę tym razem powstrzymało się od nielegalnego przejścia. Zamiast tego skontrolowało poprawność ustawienia oraz stabilność słupa granicznego.
- Nietypowa inspekcja zakończyła się pozytywnie. Niedźwiedź uznał, że wszystko jest w porządku i odszedł.
Bieszczadzki niedźwiedź znów na granicy
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Krościenku nie mieli problemu z rozpoznaniem nietypowego gościa. Niedźwiedź ponownie pojawił się w rejonie granicy.
Strażnicy żartują, że to ich stary znajomy. Zwierzę już wcześniej miało okazję „zwiedzać” okolice granicy i wtedy przekroczyło ją w niedozwolonym miejscu. Tym razem zachowało się jednak zupełnie inaczej.
Miś sprawdził, czy słupek jest stabilny
Niedźwiedź zainteresował się jednym ze znaków granicznych. Podszedł do niego i rozpoczął dokładną inspekcję. Sprawdził między innymi pion oraz stabilność znaku. Można więc powiedzieć, że przeprowadził własny nietypowy odbiór techniczny.
Straż Graniczna przypomina, że jednym z jej ustawowych zadań jest osadzanie i utrzymywanie znaków granicznych oraz dbanie o ich ochronę. Takiego pomocnika jednak trudno byłoby wpisać na listę funkcjonariuszy.
Wzorowa kontrola znaków w Bieszczadach
Przeprowadzona przez niedźwiedzia inspekcja jakościowa zakończyła się pełnym sukcesem. Znak bez problemu zaliczył test wytrzymałościowy potężnego drapieżnika.