Delegacja z Kałusza odwiedziła dwa zakłady MPWiK w Rzeszowie
Do rzeszowskiego MPWiK przyjechała delegacja z ukraińskiego Kałusza. Goście odwiedzili dwa zakłady spółki: Zakład Uzdatniania Wody i Oczyszczalnię Ścieków. Grupie przewodził Bohdan Biletskyi, burmistrz Kałusza, a w imieniu spółki przywitała ją Joanna Sobolak, dyrektor ds. spraw ekonomiczno-finansowych.
"Z ciekawością słuchaliśmy i przyjrzeliśmy się technologiom i metodom pracy zakładu uzdatniania wody i oczyszczalni ścieków w Rzeszowie" - mówił podczas wizyty Bohdan Biletskyi, burmistrz Kałusza.
"Bardzo nam miło gościć Państwa i mamy nadzieję, że zaobserwowane u nas rozwiązania w przyszłości znajdą także zastosowanie u Państwa" - mówiła Joanna Sobolak, dyrektor ds. spraw ekonomiczno-finansowych rzeszowskiej spółki wodociągowej.
Z Kałusza do Rzeszowa przyjechał burmistrz Bohdan Biletskyi z zespołem
Kałusz to blisko siedemdziesięciotysięczne miasto w obwodzie iwanofrankowskim na południowym zachodzie Ukrainy. Stamtąd przyjechała delegacja zainteresowana działalnością rzeszowskiego MPWiK.
Bohdanowi Biletskyiemu towarzyszyły Snizhana Ilyniak, doradczyni ds. współpracy międzynarodowej i partnerstw w Kałuszu, Albina Chasnyk, kierowniczka projektu Rozkwit Urban Coalition for Ukraine, oraz tłumaczka Iryna Skopina. Ze strony Urzędu Miasta Rzeszowa delegację wspierały Magdalena Skotnicka, Anna Malach i Katarzyna Stroją.
Bohdan Biletskyi porównał skalę pracy zakładów w Kałuszu i Rzeszowie
Burmistrz Kałusza podkreślał, że w jego mieście ilość uzdatnianej wody i oczyszczanych ścieków jest znacznie mniejsza niż w Rzeszowie. Mówił jednak, że właśnie dlatego delegacja chce podpatrywać rozwiązania stosowane przez rzeszowskich specjalistów. Zwracał też uwagę na różnice technologiczne i dwa źródła poboru wody w Kałuszu.
"U nas ilość uzdatnianej wody i oczyszczanych ścieków jest znacznie mniejsza. To efekt skali, ale wiele możemy się nauczyć od waszych fachowców. My stosujemy trochę inne technologie i uzdatniamy znacznie mniej wody. Pobieramy ją z dwóch różnych źródeł. Część stanowi woda powierzchniowa, a część woda ze źródeł głębinowych, która wymaga skromniejszego procesu uzdatniania" - tłumaczył Bohdan Biletskyi.
Od Wisłoka do miejskiej sieci. Tak działa Zakład Uzdatniania Wody w Rzeszowie
Wizyta zaczęła się w Zakładzie Uzdatniania Wody MPWiK w Rzeszowie. Delegacja zobaczyła cały proces uzdatniania, od poboru surowej wody z Wisłoka po przekazanie gotowej wody do miejskiej sieci. Chodzi o wodę nadającą się do bezpośredniego spożycia.
Cały proces objaśniał Kazimierz Przerwanek, kierownik ZUW w MPWiK, odpowiadając także na szczegółowe pytania o stosowaną technologię. Na gościach zrobiła wrażenie skala rzeszowskiej "fabryki wody".
"To ogromna ilość produktu. Blisko 14 milionów metrów sześciennych rocznie. Tak mi wynika z szybkich obliczeń" - mówił burmistrz Biletskyi po informacji Kazimierza Przerwanka o dobowej produkcji wody.
Kazimierz Przerwanek odpowiadał też na pytania o proces uzdatniania z wykorzystaniem lamp UV oraz ozonu. Szczególne zainteresowanie wzbudziły również używane w Rzeszowie żywe małże, które służą do oceny jakości wody surowej.
W oczyszczalni pokazano biogaz, nawóz z osadów i farmy fotowoltaiczne
Po wizycie w Zakładzie Uzdatniania Wody delegacja z Kałusza pojechała do rzeszowskiej Oczyszczalni Ścieków. Tam gości ponownie przyjęła Joanna Sobolak, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych MPWiK. Ta część spotkania dotyczyła oczyszczania ścieków i inwestycji prowadzonych na terenie obiektu.
O inwestycjach realizowanych w oczyszczalni i o całym procesie oczyszczania ścieków opowiadał kierownik obiektu Wojciech Werelusz. Mówił też o produkcji energii z biogazu, nawozu z osadów ściekowych oraz planach rozwojowych.
Farmy fotowoltaiczne oraz nacisk MPWiK na rozwój odnawialnych źródeł energii interesowały gości zarówno w Zakładzie Uzdatniania Wody, jak i w oczyszczalni.
Artykuł stworzony przy wykorzystaniu narzędzi AI