Spis treści
Zorganizowane grupy na Podkarpaciu
O niecodziennym zjawisku doniosła Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie. Rzecznik dyrekcji, Edward Marszałek, poinformował media, że w lasach Beskidu Niskiego zaobserwowano liczące nawet kilkadziesiąt osób grupy z Rumunii, które zajmują się zbiorem grzybów. Zbieracze nocują na polach biwakowych i leśnych parkingach.
Krośnieńscy leśnicy donoszą, że rano specjalne samochody na rumuńskich rejestracjach transportują grzybiarzy na miejsce. Później zbieracze wracają do pojazdów z pełnymi koszami. Po zebraniu, grzyby są starannie oczyszczane, segregowane i pakowane w skrzynki, a następnie wywożone za granicę.
Sposób działania grup wywołuje zaniepokojenie wśród miejscowej ludności i rodzimych grzybiarzy. Widok dużej liczby osób przeczesujących las w tyralierze wzbudza szczególne emocje.
Lasy Państwowe uspokajają grzybiarzy z Polski
W internecie zaczęły krążyć informacje o rzekomym zastraszaniu polskich grzybiarzy. Jednak Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie kategorycznie zaprzecza, by wpłynęły jakiekolwiek formalne zawiadomienia w tej sprawie.
- W tym roku nie notowaliśmy zdarzeń niebezpiecznych czy gróźb z ich strony pod adresem miejscowych ludzi, ale problemem są nieuprawnione wjazdy do lasu i zaśmiecanie terenu - tłumaczył w komunikacie Lasów Państwowych Łukasz Krzakiewicz, specjalista Straży Leśnej ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie. Leśnicy podkreślają, że zbieranie runa leśnego przez cudzoziemców w Polsce jest legalne. Polskie prawo nie ogranicza możliwości zbioru grzybów ze względu na narodowość.
Straż Leśna wystawiła mandaty
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie poinformowała, że w miniony weekend strażnicy leśni z nadleśnictw Dukla i Rymanów ukarali ośmiu obywateli Rumunii. Wszystkie mandaty dotyczyły nielegalnego wjazdu na teren lasu.
- Przyjmują te mandaty z pokorą, uiszczając karę w gotówce. Wiemy, że to ludzie ubodzy, którzy na zbieraniu runa mogą u nas zarobić na życie - powiedział cytowany w komunikacie Lasów Państwowych Łukasz Krzakiewicz.
Współpraca służb na Podkarpaciu
Lasy Państwowe powiadomiły o zaistniałej sytuacji Policję i Straż Graniczną. Obecnie prowadzone są wspólne patrole Straży Leśnej i pozostałych służb w miejscach, gdzie pojawiają się grzybiarze z Rumunii. Służby na bieżąco monitorują też miejsca noclegowe zbieraczy.
Leśnicy apelują o zgłaszanie odpowiednim organom wszelkich przypadków naruszenia prawa. Dotychczas potwierdzone interwencje dotyczyły wyłącznie zaśmiecania i nielegalnego wjazdu do lasu.
Problem powraca co sezon
Tegoroczna obecność rumuńskich grzybiarzy w Beskidzie Niskim odbiła się szerokim echem, jednak problem ten znany jest leśnikom od dawna. Lasy Państwowe informowały o podobnych sytuacjach już wcześniej, na przykład w 2021 roku. Wtedy również zmagano się z nielegalnymi wjazdami do lasu, zaśmiecaniem i wywozem grzybów poza Polskę.
O sprawie informowano wcześniej służby. Nadleśnictwo Dukla próbowało nawet złożyć zawiadomienie do prokuratury w związku ze zbiorem grzybów na masową skalę, jednak śledczy nie dopatrzyli się w tym przestępstwa.
Tegoroczne wydarzenia w Beskidzie Niskim są powtórką z historii. Chociaż wzrosła liczba patroli i wystawionych mandatów, stanowisko leśników pozostaje niezmienne: zbiór grzybów jest legalny, a interwencje podejmowane są jedynie w przypadku łamania prawa w innych obszarach, np. zaśmiecania czy nielegalnego wjazdu do lasu.
